Mikołajki 2006

komentarz: Aleksandra Kwaśniak
fot. Piotr Kierzkowski

Na grudniowe spotkanie WTA zapowiedział swoją wizytę - Święty Mikołaj. Prezenty oczywiście były dla grzecznych rybek-;), a mieli je przyjąć na swoje ręce Akwaryści zrzeszeni w WTA.

Akwarystów przybyło bez liku. Obecni byli również gimnazjaliści pod opieką Marcina Baranowskiego, członka WTA i jednocześnie ich nauczyciela wuefu. W gimnazjum nr 26, dwa lata temu zainstalowaliśmy dwa baniaczki, które teraz przechodzą intensywną metamorfozę ze skalisto-piaszczystego biotopu Afryki na biotop Ameryki Południowej. Dlatego też, na to spotkanie przynieśliśmy wiele rośli, aby pomóc w realizacji nowej koncepcji.




W ostatniej chwili Św. Mikołaj poinformował mnie, że przybyć na spotkanie nie może, dlatego przypadła mi rola "Mikołajowej".



Zbliżenie na prezenty...



Jako "Mikołajowa" sama nie dałabym sobie rady z taką liczbą prezentów, dlatego wzięłam sobie do pomocy "Śnieżynka"-;)



Moment wręczania...zdjęcie oczywiście pozowane, kilka razy musiałam wyszarpać prezent z rąk Dominiki, by Piotr ostateczni uwiecznił ten moment.



Oglądanie prezentów połączone z próbami wymiany podarków, aby lepiej do biotopu posiadanego przez obdarowanego pasowały, wywołało małe zamieszanie.


Szczególnie najmłodsi akwaryści, którzy tłumnie ze swymi tatusiami przybyli, znajdowali przyjemność w badaniu małych, tajemniczych paczuszek od tego dziwnego Mikołaja bez brody-:).









Ostatnie zdjęcie wymaga komentarza, a mianowicie Piotr to nie tato, raczej wujcio z WTA-:), a maleństwo to Miłka - 100% akwarystka (można sprawdzić na forum w galerii taty - Radka).
Miłka wróciła do taty, proszę więc nie pisać do WTA, w sprawie takich uroczych prezentów-;).



Żeby ostudzić nieco atmosferę, pokazałam kilka zdjęć z 7 Wystawy Dyskowców w Antwerpii.



Jak widać trochę pomogło...Po pokazie zdjęć przystąpiliśmy do losowania puli cennych prezentów, które dostarczył Św. Mikołaj. Było trochę nerwów..., żeby prezent pasował do obecnego litrażu, wymagań ryb itp. Wszystko jednak z góry zostało zaplanowane:), bo czyż wylosowanie ogromnej skałki przez posiadacza skromnych 60 litrów, to nie chytry plan, mający na celu rozwijanie hobby?-:)))))