RYCHNOV 2006-09-16

We wrześniu w czechach miała się odbyć wystawa akwarystyczna pt . Akva-EXPO.

Więc zaplanowaliśmy wyjazd na sobotę 16-09-2006r. Lista osób mających chęć udać się na tą wystawę mocno się tasowała w pewnym momencie doszło do 11 osób, a w rezultacie na wystawę udaliśmy się w 5-cio osobowym składzie plus 2 osoby z zaprzyjaźnionej firmy.

Do dyspozycji mieliśmy wehikuł co się zowie FIAT Ulysse.

Wyjazd z Wrocławia nastąpił o godzinie 6:30 Fiat mógł zabrać ośmiu pasażerów więc z prostych obliczeń wynika że nie musieliśmy się cisnąć a na dodatek było miejsce na ( akwa boksy ??).

Do tej wspaniałej ekipy w składzie 6 osób należy doliczyć mnie (ale mnie nie zobaczycie - może później).

 

I tak sobie jechaliśmy...

i jechaliśmy ....

w stronę przejścia granicznego z czechami w Kudowie Słone aż dojechaliśmy.

 

A na miejscu zapominalscy zaopatrzyli się w walutę obowiązująca po tamtej stronie granicy, ewentualnie co niektórzy powiększyli ilość już posiadanych "papierów".

Przed przekroczeniem granicy ostatnie telefony do bliskich i tych dalszych nie wnikajmy do kogo w końcu to prywatna sprawa każdego z osobna.

Na miejscu zaparkowaliśmy tuż przy budynku (ale nie tym o którym myśleliśmy) dosłownie "rzut beretem" będzie jakieś 1000m ale ruch to zdrowie każdy to wie.

 

Więc torby na ramię, plecaki na plecy, aparaty w rękę ewentualnie na szyję i w drogę w poszukiwaniu tego właściwego wyczekiwanego.

"Kto szuka ten znajdzie"; "Kto pyta nie błądzi" - zaczepiliśmy rodowitą mieszkankę Rychnova , która wskazała drogę niekoniecznie zbłąkanym wędrowcom.

Już po kilku minutach staliśmy przy kasie aby zostawić pierwsze korony czeskie za wejście na tą wspaniałą wystawę.

 

 

Jak widać - Vstupné na výstavu je 70,- Kč pro dospělé

No tak wszystko ładnie pięknie ale gdzie te akwaria ???

Króliki , owce, barany, kury a ryb jak nie ma tak niema nawet ci co mają nosa do tych spraw nie mogli wyczuć - skutecznie trop był zacierany przez bliżej nieokreślone zapachy.

W końcu takie niepozorne

drzwi zaprowadziły nas do sedna naszej wyprawy którym była - jakby ktoś się nie zorientował - wystawa akwarystyczna.

I zaczęło się:

uwiecznianie (już nie koniecznie na błonie filmowej jak to kiedyś bywało lecz na małych kartach pamięci o dużej pojemności, jeszcze większej ilości zdjęć)

oglądanie wielu gatunków ryb

Wystawa chwaliła się ogromną ilością zbiorników bo aż 180 napisze to słownie żeby nie było wątpliwości - słownie STO OSIEMDZIESIĄT. Tylko co - wystawcy nastawili się na pokazanie jak największej ilości gatunków ryb - 300 gatunków. Mając do dyspozycji dwa pomieszczenia o powierzchni zbliżonej wielkością do dużego salonu każde. Jak w takie coś zmieścić 180 "akwariów"?? Nie mogło być inaczej.

Co zrobiono?? - ano zobaczcie ->

Poustawiano regały z "akwariami" (My w przyszłym roku na wystawie też możemy pokazać wiele gatunków tylko trzeba zacząć kupować słoje 5l - takie do kiszenia ogórków) Nie żebym był złośliwy oczywiście były akwaria o większych gabarytach

oraz

firmowane przez firmę Rataj Syn a Otec

jak również przez Firmę EHEIM.

Prezentowano technikę CO 2 - takich "urządzeń" do jednego baniaka wstawiono w ilości cztery i do każdego podano tabletkę z CO2 a po paru godzinach słabsze rybcie się podusiły .

Było również pomieszczenie z terrariami ja uwieczniłem jednego mieszkańca.

Wygłodniali wróciliśmy do samochodów i pojechaliśmy na " małe co nieco" do rynku chyba tak można nazwać to miejsce

Kapitalnie w tych Czechach rozwiązali kwestię dostępności lokali dla klienta. Jedne są czynne od 9 do 17 kolejne od 17 do 23 nie wiem tylko czy są jakieś "dyżurujące" pomiędzy 23 a 9 rano.

Znowu zgodnie z regułą "Kto szuka ten znajdzie" trafiliśmy do knajpki gdzie standardowo większość posiliła się potrawą :

Smažený sýr , bramborové hranolky , tatarská omáčka

Posileni wróciliśmy na zakupy

 

 

Nie te - te zrobiliśmy przed powrotem na ojczystą ziemię - po co wieźć do domu resztę koron.

Zakupiliśmy ryby po okazyjnych cenach i do domu.

 

 

 

A w drodze powrotnej trwały rozmowy jak to było fajnie wyjechać z przyjaciółmi, kolegami, znajomymi * na wystawę.

 

(* - niepotrzebne skreślić)

Niektórzy już przeglądają zdjęcia i planują jakie opisy zamieszczą pod fotografiami