Ze skalarowego dziennika

Małgorzata Noga – ba_jaga

Jeśli oczekujesz że znajdziesz tu typowe porady, muszę Cię rozczarować. Dziennik którego większe fragmenty tutaj przeczytasz ma na celu przybliżyć jedynie to „COŚ” co tak wielu z nas pociąga w akwarystyce – cud natury.

Słowo wprowadzenia, czyli miłość od pierwszego wejrzenia.

Moja para nie jest rodzeństwem. Dorastały w niewielkim akwarium (90x35x35=110l) czekając na nowy dom. Kiedy je kupowałam były wielkości 2 złotych.

Do jednego pływającego już skalarka wpuściłam po kilku tygodniach następnego; kiedy zobaczył towarzystwo napuszył się śmiesznie, prezentując wdzięki. Nowy skalar nie okazywał zaniepokojenia, podpłynął ustawiając się głową w kierunku ogona ciut starszej rybki, pochwalił się urodą i zgodnie popłynął za rybką wcześniej zadomowioną na zwiedzanie nowego domu. Nie wiedziałam które jest samiczką, a które samcem, ale miałam głębokie przekonanie że stworzyły parę …. intuicja? 😉 Z trwogą patrzyłam że moje skalarki rosną, a nowy dom nadal w planach.

Stało się, jesteśmy dorosłe ……

Po 7 miesiącach pływania w moim akwarium odbyły tarło. Już wiedziałam że ryba wpuszczana jako druga w kolejności to samiczka.

1 tarło – gasiłam światło – rano ikra nie tknięta, pełna obrona – zabita samica fantoma czarnego – usunęłam ikrę prosto pod nosy kirysków obawiając się większego terroru. 🙁

2 tarło – pamiętając o agresji w ciasnym akwarium – ikrę usunęłam.

W międzyczasie trwały prace nad nowym akwarium dla tej pary. Kiedy tylko dojrzało, pomimo nieciekawych jeszcze parametrów pH i sporej twardości ogólnej zrobiłam przyspieszone przenosiny.

3 tarło – już w 240 l – normalnie gaszone światło i larwy po wykluciu spadły – kiryski…(?) Wszystkie 3 wyżej opisane tarła odbywały się na liściu dorodnej żabienicy.

Zapiski robione podczas kolejnej, udanej próby wyprowadzenia młodych.

4 tarło

czwartek (doba 0) !!!!
-czyszczony liść amazonki – ale ikra złożona na obudowie filtra wewnętrznego, pod wylotem filtra kubełkowego. Nawet bez „wachlowania” miałaby świetne warunki tlenowe.
-światło gaszone
-ikra nie zjadana

piątek (1 doba)
-kilka ziaren spleśniałych – rodzice nie ingerują, ja również nie. Ikra wyraźnie zmienia kształt z kulek na bardziej owalny.
-powtórnie noc po ciemku

sobota (2 doba)
– wykluły się larwy 🙂
– zostawiam na noc lampkę zabraną z biurka, larwy zbierane skwapliwie, sadzane początkowo na podwodnej części deszczowni, jednak spadały – rodzice decydują się posadzić dzieci na płaską, wierzchnią część plastikowego pojemnika (na ceramikę).
– rodzice pracują razem, bez zbędnych utarczek
– w czasie karmienia reszty obsady nie podpływają po pokarm, pilnują przezornie larw
– niektóre w czasie masowego ruchu spadają prosto w pyszczki neonów, larw jest po prostu dużo (250 – 200?), a rodziców tylko dwoje …… larwy w wiecznym ruchu, ciągle którąś trzeba poprawiać, ratować.

niedziela (3 doba)
– larwy wyraźnie się rozwijają, opieka rodzicielska – wzorowa.
– na noc rodzice przenoszą potomstwo jednak na rurkę deszczowni, całość wygląda niesamowicie, jak kokon uwity przez osy na drzewie.
– znowu zostawiam malutkie boczne światełko.

poniedziałek(4 doba)
– wykształca się powoli główka, ogonki już bardzo widoczne, widać co jest rybką, co woreczkiem żółtkowym.
– maleńkie nocne światełko z lampki chroni larwy od zakusów innych ryb i pomaga rodzicom (ciągle wzorowym) zbierać spadające co jakiś czas maleństwa: niestety gąszcz roślin to utrudnia, części się nie udaje…..

wtorek (5 doba)
– przetrwało nie więcej niż 100- 130 maleństw.
– nie udało mi się jak dotąd, nawet w nocy, zauważyć żeby rodzice spali :o)

środa (6 doba)
Bez zmian. Kokon wisi, rodzice zmęczeni, ale ryby wypracowały system zmianowy, pozwalają sobie na dłuższe odpoczynki, larwy już o dziwo przestały tak uporczywie spadać 🙂

czwartek (7 doba)
Maluchy nadal siedzą na podwodnej części deszczowni. Coraz ładniejsze. Ciągła warta rodziców, inne rybki już zrozumiały że nie podjedzą sobie, skończyły z próbami podpływania do bronionego miejsca. Niesamowicie wyglądają takie oczka i ogonek. To właściwie wszystko co widać w tak malutkim stworzonku.

piątek (8 doba)
Około godziny 14 maluszki z rurki filtra podniosły się w ławicę. Nagle, wszystkie na raz. Po prostu popłynęły. Ruszający się obłok na tle dwóch majestatycznie poruszających się ryb.

Życzę Ci, skoro dotarłeś aż tu 😉 abyś przeżył takie chwile i cieszył nimi oczy i serce 🙂 Mam wielką nadzieję że te fragmenty zachęcą wielu początkujących akwarystów do zainteresowania się jedną z piękniejszych pielęgnic kupowanych do naszych zbiorników.

Parametry wody opisanego zbiornika:
NH3/4= 0
NO2 = 0
NO3 = 5
pH = 7,2
TWO = 10-12

Akwarium towarzyskie 240l, roślinne z zakusami na holenderskie ;] Ryby z SA: para skalarów, neony innesa, fantomy czarne i czerwone, drobnoustki obrzeżone, czerwone loricarie, kiryski, otocinklusy.

Leave A Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *